Polska Marynarka Wojenna w obronie cennych konwojów

W ciągu pięciu lat wojny Atlantyk stal się wielkim polem bitwy, na którym rozstrzygały się losy Wielkiej Brytanii i jej sojuszników. Do eskortowania powolnych frachtowców potrzebna była spora liczba okrętów, znacznie przekraczająca ilość jednostek posiadanych przez Wielką Brytanię. Dlatego też tak chętnie wykorzystywała ona polskie okręty: "Błyskawicę", "Grom", "Burzę", do których w latach 1940-1942 dołączyły "Piorun", "Garland" i "Orkan". Oprócz nich Polska Marynarka Wojenna dysponowała także nieco mniejszymi eskortowcami, takimi jak: "Krakowiak", "Kujawiak" i "Ślązak". Rola eskorty polegała na odpowiednio wczesnym wykryciu U-Boota i zaatakowaniu go bombami głębinowymi. Pod wodą trudniej mu było ścigać konwój. Polskie okręty niejednokrotnie paraliżowały także poczynania grup U-Bootów, tak zwanych "wilczych stad". W takich eskortach właśnie, pływała większość z 787 konwojów wspomaganych przez polskich marynarzy. W czasie obrony cennych ładunków zatopili oni, co najmniej dwa U-Booty, zestrzelili na pewno 20 niemieckich samolotów. Wiele razy ratowali marynarzy z jednostek alianckich. Polskie jednostki eskortujące musiały niejednokrotnie prowadzić ogień przeciwlotniczy, unikać spadających bomb i co gorsza wypatrywać śladów wystrzelonej torpedy.

tanie latanie - NISZCZARKI - upominki reklamowe - Odzież ciążowa - hotel victoria warszawa - Dolina Otztal - krzesła biurowe - Życzenia Noworoczne - Praca Toruń - zdjęcia ślubne - pzw - tłumaczenia przysięgłe poznań